Chrapanie – jak wyeliminować?

Wiele osób narzeka na jakość swojego snu. Problemy ze snem, bezsenność i chrapanie – to dolegliwości, które mają ogromny wpływ na nasze zdrowie. Dzisiaj, pragniemy skoncentrować się na akustycznym zjawisko, a mianowicie – chrapaniu.

Wiele osób mylnie uważa, że chrapanie nie niesie za sobą żadnych konsekwencji. To ogromny błąd. Chrapanie, może być nawet tragiczne w skutkach. Wszakże, jest jedną z głównych przyczyn tzw. bezdechu sennego – epizodycznych przerw w oddychaniu.

Chrapanie – dlaczego nie warto lekceważyć?
Medycyna zna przypadki w których chrapanie było jedną z przyczyn zawału serca oraz udaru mózgu. Z tego też względu, nigdy nie należy ignorować, tej z pozoru błahej przypadłości. Leczenie chrapania powinno być absolutną koniecznością.

Dlaczego chrapiemy?
Chrapanie to zjawisko akustyczne, które wynika ze zbyt dużej ilości dwutlenku węgla nagromadzonej w organizmie. W momencie kiedy powstają niedrożności, wymiana tlenowa jest mocno ograniczona. W przypadku gdy CO2 jest zbyt dużo w kanałach oddechowych, organizm wysyła do mózgu sygnał, a ten pobudza dodatkowe mięśnie, których praca sprzyja powstawaniu charakterystycznego zjawiska.

Pochrapywanie powinno być pierwszym sygnałem alarmowym, że coś jest nie tak. Przyczyn niedrożności może być wiele, między innymi:

  • Nieprawidłowa budowa górnych dróg oddechowych
  • Palenie papierosów
  • Picie alkoholu
  • Niewłaściwa dieta
  • Brak aktywności fizycznej (siedzący tryb życia)

Jak wyeliminować chrapanie?
Leczenie chrapania na całe szczęście jest jak najbardziej możliwe. Można je realizować zarówno „na własną rękę”, jak i w konsultacji ze specjalistą – laryngologiem

W leczeniu chrapania zastosowanie znajdują:

  • Aparaty na chrapanie – urządzenia odpowiadające za ciśnienie powietrza w kanałach oddechowych.
  • Środki farmakologiczne – tzw. tabletki na chrapanie, których celem jest udrożnienie kanałów oddechowych.
  • Domowe receptury – poprawa komfortu snu, lepsza dieta, rezygnacja z używek, przygotowanie sypialni.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*